Albo jeszcze lepiej. Tym optymistycznym entree zapraszam do lektury majowego Prestiżu. Otwiera się gospodarka, odmrażają kolejne działalności, co oznacza dla nas powrót do pełnej listy dystrybucji magazynu. W maju będziemy więc bardziej widoczni i bardziej osiągalni w mieście.

W redakcji rozdzwoniły się telefony. Szczecin szybko budzi się do życia po kolejnym zamknięciu, co ogromnie nas cieszy i daje pozytywną energię do działania. A będzie się działo naprawdę dużo.

Po roku niebytu powraca nasz ulubiony Szczecin Music Fest, festiwal, który ściąga nieprzeciętne muzyczne osobowości z całego świata, ruszają turnieje golfowe w Binowie, startuje Szczecińska Liga Żeglarska, Kia Polmotor Stars Cup, a we wrześniu odbędzie się najlepszy challenger na świecie - Pekao Szczecin Open. To nasze najważniejsze patronaty. Wracają też spektakle kulturalne, premiery kinowe, wydarzenia towarzyskie, czyli jakby nie patrzeć, sól działalności Prestiżu. Entuzjazm jest więc uzasadniony, a nawet wskazany. 

Majowy Prestiż obfituje więc w zapowiedzi fantastycznych wydarzeń. Jak zawsze pojawiają się nietuzinkowi ludzie, ich biznesy, przygody, ich twórczość. Nie mamy problemu z tym, aby znaleźć ciekawych bohaterów. Wręcz odwrotnie. Mamy problem, kogo przesunąć na później, bo Szczecin to miejsce, w którym mieszka wiele kreatywnych osób, co tradycyjnie udowadniamy w każdym numerze Prestiżu. 

Miłej lektury!

 

Izabela Marecka